Lekcja pokory z Pucallpy

Po pięciu dniach spływania barką po rzece Ukayali (o tym przeczytasz tutaj), bladym świtem dobrnęliśmy do Pucallpy, dużego miasta pośrodku peruwiańskiej dżungli. Do Pucallpy prowadzi jedna droga z Limy oraz można się tam dostać rzeką przez selwę. Byliśmy zmęczeni, ale szczęśliwi po pięknej amazońskiej przygodzie na barce. Jednak był to dopiero początek naszej trzymiesięcznej podróży…

Podziel się:
Kontynuuj czytanie

Jak zdobywaliśmy Machu Picchu?

Podróżując po świecie, starałam się omijać popularne turystyczne miejsca, wybierając zazwyczaj niestandardowe i mało znane szlaki. Machu Picchu było jednym z moich największych marzeń. Do tego stopnia, że wiele lat temu, mój czarny szczurek nosił dumne imię na cześć tego inkaskiego miasta😊 Nie chciałam, by miejsce mnie rozczarowało, jak często bywa przy tych najczęściej odwiedzanych….

Podziel się:
Kontynuuj czytanie

Jak ostre może boleć kilka razy…

Podczas spływu po rzece Ukajali (o którym przeczytasz tutaj) w Peru, doświadczyłam co znaczy fakt, że ostra papryczka piecze 4 razy… Barkami po rzekach Amazonii spływają głównie miejscowi. Jest to najpopularniejszy środek lokomocji w miejscu, gdzie praktycznie nie ma dróg. Przybyszów z innych kultur można tam spotkać niezwykle rzadko. Na barkach śpi się w hamakach…

Podziel się:
Kontynuuj czytanie

Polsko tureckie love story

Stojąc przy drodze i łapiąc stopa przy granicy z Iranem, nie spodziewałam się, że usłyszę jedną z najbardziej romantycznych historii w swoim życiu. Dwie Polki, Czeszka, Niemka i jeden facet. Z tego powodu Łukasz cieszył się ogromnym poważaniem ze strony Turków podczas naszej autostopowej przygody po wschodniej Turcji. Ruiny Dogubayazit zrobiły na nas piorunujące wrażenie….

Podziel się:
Kontynuuj czytanie

Niezwykłe spotkanie w Demre

W ciągu sześciu miesięcy, Turcję autostopem przemierzyliśmy wzdłuż i wszerz. Z każdym dniem podróży, byliśmy coraz bardziej zauroczeni gościnnością jej mieszkańców. Ale tamtego dnia, to był dopiero początek wielkiej podróży. Jeszcze nie znaliśmy języka, ani zwyczajów. Nie wiedzieliśmy, na co i na ile możemy sobie pozwolić. Byliśmy we troje. Siedzieliśmy na plecakach już trzecią godzinę…

Podziel się:
Kontynuuj czytanie

Norylsk – kwintesencja

Norylsk, miasto położone 300 km na północ od koła podbiegunowego do dziś wydaje mi się najsmutniejszym miejscem na ziemi. Od wizyty w tamtym rejonie minęło już kilka lat, a ja wciąż noszę je w sercu. Miasto wybrane zostało przez Lenina na miejsce zsyłki więźniów politycznych. W nieludzkich warunkach wydobywali cenny nikiel i uran. Widmo wojny…

Podziel się:
Kontynuuj czytanie

AC/DC w Nowej Zelandii – jak wygrać bilet na koncert sprzątając stajnię?

Billego, sepleniącego Szkota poznałam w autobusie dowożącym podróżnych z lotniska do centrum Auckland. Do Nowej Zelandii doleciałam dobę po pozostałych. Ekipa czekała na mnie w jednym z hosteli. Billego ciężko było zrozumieć. Większość naszych rozmów w dużej mierze stanowiła improwizacja:) Zostawił mi swój adres na Wyspie Południowej, na wypadek, gdybyśmy potrzebowali pomocy podczas naszej wędrówki….

Podziel się:
Kontynuuj czytanie