JAK PRZYPADKOWE SPOTKANIE NA CPN-nie W MAROKU BYŁO POCZĄTKIEM WIELKIEJ PRZYGODY W ROSJI 😉

To przypadkowe spotkanie z rodakami na środku pustej drogi na marokańskiej pustyni mogłoby być początkiem niezłego filmu kryminalnego. Piękny przykład efektu motyla. Kto by pomyślał, że ta krótka pogawędka będzie miała swoja kontynuację na rosyjskiej granicy, gdzie spędzasz kilkanaście godzin nocą i skanują twoje auto. Ale zacznijmy od początku… Kilka lat temu pilotowałam malutką grupę…

Podziel się:
Kontynuuj czytanie

Gruzińskie KAC VEGAS – czyli jak zasypiając w górach Bordżomi, obudziliśmy się nad Morzem Czarnym

Ta historia to retrospekcja wydarzeń i zlepek wspomnień kilku osób. Gruzińskie wino jest pyszne. Zdecydowanie za pyszne… Trzydniowy trekking w masywie Bordżomi był piękny: widoki zapierające dech, brak ludzi, świetnie przygotowane górskie chaty. Ostatni dzień dał nam nieźle popalić. Trekking w tych górach jest męczący z powodu dużych przewyższeń do pokonania każdego dnia oraz małej…

Podziel się:
Kontynuuj czytanie

Metro w Sankt Petersburgu i nie do końca udana niespodzianka

Metro w Petersburgu to jedna z moich ulubionych miejscówek w tym mieście. W ciągu kilku miesięcy spędzonych w północnej stolicy Rosji – najpierw podczas kursu językowego, potem na wolontariacie, wakacjach i pobycie z grupą, czas spędzony w podziemnym mieście stał się częścią piterskiej codzienności. Ze względu na położenie miasta nad rzeką Newą, jej odnogami i…

Podziel się:
Kontynuuj czytanie

Berlin – podróż sentymentalna

Berlin to ważny kawał mojego nastoletniego życia. To kilkanaście wakacji, ferii zimowych, a w latach tuż po studiach dziesiątki pilotowanych grup. To w Berlinie zaprzyjaźniłam się z pierwszym obcokrajowcem 😊 Miałam wtedy 15 lat. Z Chińczykiem o imieniu Ning Bing pisaliśmy do siebie listy przez 6 lat! W Berlinie po raz pierwszy pomyślałam, że będę…

Podziel się:
Kontynuuj czytanie

Życie w bazie głównej. Pakistański Tryptyk III

Widok bazy, która przez najbliższe dni miała stać się naszym domem, po dziesięciogodzinnym marszu naprawdę cieszy. To największy plus bycia jedną z ostatnich – zawsze wszystko jest już gotowe 😉 Nasza baza znajdowała się na 4500 m.n.p.m., wciśnięta w niewielką dolinę potoku wpływającego do wielkiej polodowcowej rzeki Ghidims. Mieliśmy wszystko, co jest potrzebne do szczęścia:…

Podziel się:
Kontynuuj czytanie

Trekking w Karakorum. Pakistański Tryptyk II

Celem naszej wyprawy w północne Karakorum był niezdobyty dotąd szczyt Yawash Sar II o wysokości szacowanej na ponad 6100 m.n.p.m. Po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że to właśnie podróż w doborowym i wyjątkowym towarzystwie jest celem. Góra wciąż pozostaje „do wzięcia😉”, natomiast ja przeżyłam jedną z najpiękniejszych przygód w życiu. Nasz trekking w…

Podziel się:
Kontynuuj czytanie

Shimshal – górska wioska w Pakistanie. Pakistański Tryptyk I.

Jest takie miejsce na ziemi, jakich już niewiele. Przy samej granicy chińskiej, w odległych i trudno dostępnych górach Karakorum, nad rzeką Shimshal leży pakistańska wioska o tej samej nazwie. Tworzy ją niezwykła społeczność o unikatowym na skalę światową systemie społecznym. To właśnie z Shimshal pochodzi zdecydowana większość naszych tragarzy i obsługi treku. Jest to niezwykłe…

Podziel się:
Kontynuuj czytanie