JAK PRZYPADKOWE SPOTKANIE NA CPN-nie W MAROKU BYŁO POCZĄTKIEM WIELKIEJ PRZYGODY W ROSJI 😉

To przypadkowe spotkanie z rodakami na środku pustej drogi na marokańskiej pustyni mogłoby być początkiem niezłego filmu kryminalnego. Piękny przykład efektu motyla. Kto by pomyślał, że ta krótka pogawędka będzie miała swoja kontynuację na rosyjskiej granicy, gdzie spędzasz kilkanaście godzin nocą i skanują twoje auto. Ale zacznijmy od początku… Kilka lat temu pilotowałam malutką grupę…

Podziel się:
Kontynuuj czytanie

Gruzińskie KAC VEGAS – czyli jak zasypiając w górach Bordżomi, obudziliśmy się nad Morzem Czarnym

Ta historia to retrospekcja wydarzeń i zlepek wspomnień kilku osób. Gruzińskie wino jest pyszne. Zdecydowanie za pyszne… Trzydniowy trekking w masywie Bordżomi był piękny: widoki zapierające dech, brak ludzi, świetnie przygotowane górskie chaty. Ostatni dzień dał nam nieźle popalić. Trekking w tych górach jest męczący z powodu dużych przewyższeń do pokonania każdego dnia oraz małej…

Podziel się:
Kontynuuj czytanie

Metro w Sankt Petersburgu i nie do końca udana niespodzianka

Metro w Petersburgu to jedna z moich ulubionych miejscówek w tym mieście. W ciągu kilku miesięcy spędzonych w północnej stolicy Rosji – najpierw podczas kursu językowego, potem na wolontariacie, wakacjach i pobycie z grupą, czas spędzony w podziemnym mieście stał się częścią piterskiej codzienności. Ze względu na położenie miasta nad rzeką Newą, jej odnogami i…

Podziel się:
Kontynuuj czytanie

Życie w bazie głównej. Pakistański Tryptyk III

Widok bazy, która przez najbliższe dni miała stać się naszym domem, po dziesięciogodzinnym marszu naprawdę cieszy. To największy plus bycia jedną z ostatnich – zawsze wszystko jest już gotowe 😉 Nasza baza znajdowała się na 4500 m.n.p.m., wciśnięta w niewielką dolinę potoku wpływającego do wielkiej polodowcowej rzeki Ghidims. Mieliśmy wszystko, co jest potrzebne do szczęścia:…

Podziel się:
Kontynuuj czytanie

Trekking w Karakorum. Pakistański Tryptyk II

Celem naszej wyprawy w północne Karakorum był niezdobyty dotąd szczyt Yawash Sar II o wysokości szacowanej na ponad 6100 m.n.p.m. Po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że to właśnie podróż w doborowym i wyjątkowym towarzystwie jest celem. Góra wciąż pozostaje „do wzięcia😉”, natomiast ja przeżyłam jedną z najpiękniejszych przygód w życiu. Nasz trekking w…

Podziel się:
Kontynuuj czytanie

Szamanizm na Syberii.Bajkalskie śniadanko w towarzystwie duchów

Burchanienie na Syberii to temat na rozprawę. I z pewnością niejedna już do tej pory powstała o zwyczajach i obrzędach szamanistycznych w rejonie najgłębszego zbiornika na świecie. Nic dziwnego, ponieważ szamańskie tradycje, jak i wiara w siły przyrody jest niezwykle silnie zakorzeniona w tej części świata. Słowo burchanienie idealnie oddaje wszystkie czynności związane ze składaniem…

Podziel się:
Kontynuuj czytanie

Nie tylko ryby śpiewają w Ukajali* – czyli spływ barką przez amazońską dżunglę

W Amazonii najpopularniejszym sposobem na przemieszczanie się pomiędzy porośniętymi dżunglą wioskami jest komunikacja rzekami. Można również pieszkom, jeśli zna się selwę na pamięć. Część Indian posiada swoje łodzie. Zdecydowana większość podróżuje, tzw. las lanchas, wielkimi barkami mogącymi pomieścić nawet kilkaset osób wraz z całym dobytkiem. Każdy pasażer powinien mieć swój hamak, bowiem podróż – w zależności…

Podziel się:
Kontynuuj czytanie